Przetarg na komputery dla systemu PESEL 2 został bezprawnie unieważniony. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji musi wybrać ofertę
To skutek wyroku Krajowej Izby Odwoławczej (sygn. KIO/UZP 315/08 I 330/08).
MSWiA zamierzało kupić 7,5 tys. komputerów dla urzędów w całej Polsce. Są one niezbędne do wdrożenia systemu PESEL 2. Przetarg został ogłoszony w lipcu 2007 r. Oferty złożyło kilkanaście firm. Większość została odrzucona z błahego powodu. Zdaniem MSWiA przekazany sprzęt różnił się od przedstawianego w ofertach. O co chodziło? Na przykład o dwa przyciski więcej na klawiaturze dostarczonej do testów czy o większą liczbę kieszeni na dyski. Arbitrzy rozstrzygający ten spór uznali, że kwestionowane różnice nie mają wpływu na wydajność sprzętu, a to ona miała być badana podczas testów.
Tymczasem resort doszedł do wniosku, że nie jest w stanie wydać na czas pieniędzy unijnych przeznaczonych na PESEL 2 i zrezygnował z większej części dofinansowania. Na tej podstawie unieważnił przetarg, twierdząc, że skoro przepadły środki na ten cel, to kupno sprzętu nie leży już w interesie publicznym.
Aż cztery tygodnie
Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, a ta w wyroku z lutego uznała, że nie było podstaw do unieważnienia przetargu, i nakazała wybór ofert. Na część zamówienia najkorzystniejsze ceny zaproponowała firma Koncept, na część Consortia. Obydwie oferowały sprzęt spółki Action, łącznie o kilka milionów zł tańszy od początkowo wybranego Della.
– Przez cztery tygodnie wyrok nie został wykonany. Dopiero po upływie terminu związania ofertą MSWiA wysłało wykonawcom informację o wyborze ofert. A jednocześnie, powołując się na upływ wspomnianego terminu, po raz kolejny unieważniło przetarg. Gdyby wykonało wyrok bez zwłoki, nie byłoby podstaw do unieważnienia przetargu – powiedział „Rz” Dariusz Ziembiński z firmy doradczej Konsultanci Zamówień Publicznych.
Firma sama może przedłużyć termin
Firmy zakwestionowały unieważnienie. W poniedziałkowym wyroku KIO przyznała im rację.
– Spór sprowadza się do wykładni art. 85 ust. 2 prawa zamówień publicznych, zgodnie z którym zamawiający ma prawo tylko raz, w uzasadnionych przypadkach, zwrócić się do wykonawców o wyrażenie zgody na przedłużenie terminu związania ofertą – zauważyła przewodnicząca Luiza Łamejko. Jej zdaniem przepis ten odnosi się jednak tylko do uprawnień zamawiającego, nie ma zaś bezpośredniego wpływu na wykonawców.
A ci, sami z siebie, przedłużyli termin związania ofertą. Zdaniem KIO mieli do tego prawo na podstawie art. 66 § 1 kodeksu cywilnego.
– Złożenie oświadczeń o przedłużeniu terminu związania ofertą świadczy niewątpliwie o chęci wykonawców do zawarcia umowy i jej realizacji – uzasadniła orzeczenie przewodnicząca, odwołując się do wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach, który zajął podobne stanowisko (sygn. akt XIX Ga 194/07). W wyroku tym sąd podkreślił, że adresatem art. 85 ust. 2 pzp jest jedynie zamawiający, a nie wykonawcy. Żaden przepis nie zabrania im przedłużania terminu związania ofertą, nawet gdy zamawiający nie ma prawa już tego żądać.
Jednocześnie skład orzekający uznał, że MSWiA nie powinno zwlekać z wykonaniem poprzedniego wyroku KIO.
– Zachowanie zamawiającego należy uznać za naganne i nieuzasadnione, bo nie wykazał on podstaw do tak długiej zwłoki – podkreśliła Luiza Łamejko.
Rzeczpospolita, 23 kwietnia 2008