Unieważnienia postępowania domagały się trzy firmy samochodowe: General Motors Poland (m.in. ople, chevrolety), Peugeot Polska i Iberia Motor Company (m.in. seaty). Najważniejszym zarzutem było postawienie w uprzywilejowanej sytuacji producenta aut Skoda Octavia. Zdaniem przedstawicieli protestujących firm tylko ten samochód seryjny spełnia wymagania policji bez większych przeróbek. Twierdzili oni też, że wiele wymagań dodatkowych zawartych w specyfikacji jest trudnych do spełnienia, a ponadto nieprzydatnych policji.
O obaleniu tego zarzutu zdecydowała pogłębiona opinia biegłego, który po porównaniu 30 marek ocenił, że warunki przetargu nie uprzywilejowują żadnej firmy. Reprezentujący wykonawców eksperci usiłowali podważyć ekspertyzę, twierdząc, że obejmuje ona niektóre marki w ogóle niespełniające warunków (np. Volvo S-40), nie obejmuje natomiast seatów, których producent przystąpił do postępowania. Zespół arbitrów jednak uznał, że ekspertyza jest wystarczająca.
Skarżący przedstawili też inne zarzuty. Chodziło choćby o niejasny wzór dotyczący prześwitu między podwoziem a gruntem, o możliwość otwierania bagażnika nie tylko elektronicznie, ale i kluczykiem, oraz o grubsze niż w seryjnych autach przewody elektryczne pozwalające bez obawy ich przegrzania dołączyć dodatkowe urządzenia. Wykonawcy kwestionowali również warunek, aby pojazd miał pełne, a nie dojazdowe, koło zapasowe.
Zdaniem arbiter Barbary Bettman, która wnikliwie przeanalizowała sprawę, policyjna specyfikacja w tym zakresie obroniła się i postępowanie może się toczyć dalej. Zamawiający będzie jednak musiał zmienić niektóre mniej istotne zapisy. Niższa ma być m.in. kwota wadium, policja będzie też zmuszona podać wagę dodatkowego sprzętu, w który zamierza wyposażyć pojazdy.
Marcin Meducki, radca prawny z kancelarii Krynicki, Cieślik i Partnerzy, nie wyklucza, że firmy odwołają się od decyzji KIO. – Zdecydujemy o tym po przeprowadzeniu analizy orzeczenia przez specjalistów – mówi prawnik.
Rzeczpospolita, 5 kwietnia 2008