Rzadko, ale zdarza się też swoista kumulacja kuriozalnych błędów przy przeprowadzeniu postępowań. Jedna z Izb wyliczyła następujące nieprawidłowości dotyczące jednego tylko zamawiającego:
Pierwszy wniosek jaki wynika z powyższego, krótkiego przeglądu wykrytych ułomności przetargowych to konieczność starannego prowadzenia postępowania nie tylko ze względu na uniknięcie ewentualnego protestu i odwołania, ale także późniejszych zarzutów Izby, które mogą doprowadzić zamawiającego przed oblicze komisji orzekającej w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
W wystąpieniach pokontrolnych Izby wyszczególnia się także osoby odpowiedzialne za powstałe nieprawidłowości ze wskazaniem tych pracowników, którzy dopuścili się błędów oraz osób wykonujących obowiązki kierownika zamawiającego z tytułu zatwierdzenia powstałych naruszeń. Bardzo często mowa jest o członkach komisji przetargowej wykonujących nierzetelnie swe obowiązki lub konkretnych osób odpowiedzialnych za wykonanie poszczególnych czynności w postępowaniu, nie zastrzeżonych na rzecz komisji. Powtarzają się zalecenia o wzmocnieniu nadzoru nad tymi osobami i o wyciągnięciu wobec nich konsekwencji służbowych. Analizując wystąpienia pokontrolne trudno oprzeć się wrażeniu, że wielu zamawiających zatrudnia osoby nie mające wystarczającej wiedzy i doświadczenia aby podołać odpowiedzialności związanej z udzielaniem zamówień publicznych. Niestety organy kierownicze zamawiających czasami zdają się nie pamiętać, że do pracy przy organizacji i udzielaniu zamówień najpierw należy przeprowadzić właściwą rekrutację wśród ludzi z odpowiednim wykształceniem, a oprócz tego pamiętać o regularnym szkoleniu tych pracowników, którym w zamian za swoją fachową wiedzę i zabezpieczanie interesów pracodawcy należy się wynagrodzenie zapewniające coś więcej niż minimum egzystencji. Ciągle zdarza się, że ludzie z rozległą wiedzą o zamówieniach publicznych zarabiają niewiele powyżej minimalnej pensji. Odchodząc zaś ze stanowisk „zamówieniowych” powodują napływ pracowników nie umiejących sobie poradzić z trudnością tematu. Dlatego właśnie zdarzać się będą wtedy nawet takie błędy jak nieprawidłowe obliczenie wartości zamówienia w euro poprzez pomnożenie, a nie podzielenie kwoty w złotych przez kurs ustalony Rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów w sprawie średniego kursu złotego w stosunku do euro stanowiącego podstawę przeliczania wartości zamówień publicznych (Dz. U. z 2006r. nr 87, poz. 610). Dopóki więc sytuacje takie będą miały miejsce zamawiający będą pociągani do odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, a wydatkowanie środków publicznych będzie zagrożone.
Piotr Wiśniewski